sobota, 25 stycznia 2014

Haagenti Lacun' Dei


Imię:
  Naznaczony zostałem pod gwiazdą Haagenti Lacun’ Dei. Jednak jako, że inni mają trudności z zapamiętaniem go, został on skrócony do Hage.

Płeć:
 Nie widać? Samiec, jakich mało! Płeć mniej piękna, jednak nadal szlachetna!

Wiek:
Nie liczę, jednak jeśli musiałbym określać to coś około trzech.

 Charakter:
Pytasz się jaki jestem… No cóż mogę powiedzieć? To, że jestem leniem, który uwielbia przesiadywać wysoko w konarach drzew i wyczekuje jak coś mu wlezie do paszczy? To, że lubię nękać małe stworzonka, który komicznie piszczą jak się je ciągnie za ogon? A, może to, że jestem optymistą, który lubi hasać po łąkach i posiada uśmiech godny rasowego pedofila? Dodam do tego, że jestem typem osoby, która najpierw bije, później zadaje pytania.
 Ej! Nie patrz na mnie tak krzywo!
 Na usprawiedliwienie swojego karygodnego zachowania powiem, że to tylko wina Fortuny i jej fufela Losu. To przez nich zawsze popadam w jakieś bagno, a później  musze się głowić jak z tego wybrnąć! Oni nie głaszczą po główce, oni to od razu dają z glana w dupe!

Historia:
 Serce rwie się za domem, jednak ciało zostaje zmuszone pozostać tu.
  Pamiętam to. Pamiętam jak wzburzyło się morze, jak niebo w jednej chwili poczerniało, a słońce zniknęło za czarnymi chmurami. Wyspa tonęła w mrocznych, niebezpiecznych głębinach. Dym i popiół długo unosiły się nad wzburzoną taflą, aż powietrze przesiąkło zapachem krwi i pustki. Pusty agonalny śmiech, roznosił się po okolicy . Otwarcie drwił z mas, szydził z głupców i z tych, którzy wierzyli, że uda im się uratować.
 Nie pamiętam jednak jak udało mi się uciec, czy ktoś uratował się i kim byłem.
 Trauma, sam fakt znalezienia się w takiej sytuacji czy jakieś straszne przeżycie sprawiło, że wyparłem swoją osobowość. Straciłem prawie całą swoja pamięć, a jedynie co pozostało to strzępki wspomnień z tamtej tragedii.
 Przestraszony nękany przez okropny tępy ból poczucia pustki, błąkałem się po świecie, aż do czasu gdy nie spotkałem pewnej osoby. Starowinki o temperamencie, którego pozazdrościł nie jeden młodzieniec, wszędzie ze swoją flaszką i głową nabytą doświadczeniem.  
 Gdy tylko mnie zobaczyła, powiedziała. „- Ty masz to coś!”.
 Przygarnęła mnie, nauczyła mnie jak posługiwać się moją mocą. Pokazała tajniki zielarstwa i alchemii. Zaopiekowała się mną i nadała mi imię( no nie powiem, miała kobita wyobraźnie).
 Teraz gdy jej linia życia przecięła się, odszedłem z pustego domu i wyruszyłem w świat w nadziei, że odzyskam to co straciłem.

Magia:
Powiedzmy, że jestem terapeutą. No tak! Nie żartuje! Przez magię dusz, którą posiadam zyskałem dar słuchania zmarłych. Potrafię usłyszeć głosy martwych, przez co robię dla nich za pośrednika między żywymi a martwymi. Dość fajna umiejętność, jednak w niektórych wypadkach jest strasznie irytująca. Wyobraź sobie, że próbujesz posilić się łanią, którą dopiero co upolowałeś, a tu obok ciebie stoi przezroczysta, białą masa, która ci trajkocze dlaczego ją zabiłeś, że ona ma piątkę dzieci na utrzymaniu, że podatki za wysokie, że mąż to pijak i fajtłapa itp. Spróbuj się tu delektować!
 Poza tym magia dusz coś mi tam jeszcze daje, ale jako, że do ciekawskich nie należę nigdy nie zastanawiałem się co.

Ciekawostki:
  •  Nie cierpię wody. No po prostu nie cierpię. Nad jakimkolwiek zbiornikiem wodnych mnie nie spotkasz( no chyba, ze już z pragnienia nie wyrabiam).
  •   Widzieliście mój zaczepisty ogon? Kudłaty, puszysty i taki milusi…. Chcecie dotknąć?  Chyba was..! Prędzej  łeb ukręcę niż pozwolę dotykać mojego skarbeńka <3
  •  Mój ogon ma fajną opcję. Potrafi zmieniać barwę. Raz jest zielony, a za chwile błyszczy się na złoto, chodź oryginalną barwę ma szkarłatną. Nie wiem dlaczego tak się dzieje i co to wywołuje, ale fajnie tak czasami pozmieniać futro.
  •  Lubuje się w zielarstwie. Lubię tak zapierdalać po lasach i łąkach i szukać składników w różnych, czasem dziwnych miejscach.
  •  Kolekcjonuje czaszki zwierząt :D 



Yo! No ten Dzień Dobry! Miło poznać! :D

piątek, 24 stycznia 2014

Ren

,, Bądź niczym bijące źródło, a nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda''

  Imię: Imię moje brzmi Ren. W japońskim znaczeniu Wodna Lilia.
  Wiek: Kobiet o wiek się nie pyta. Ale skoro bardzo chcesz, bym ci powiedziała. Przeżyłam już trzy wiosny.
  Płeć: Samo imię powinno ci to powiedzieć. Jestem płci żeńskiej.
W życiu istnieją bowiem rzeczy,
o które warto walczyć do samego końca.
 Charakter: Można powiedzieć, że wyglądam na oschłą i ponurą wilczycę. Ale taka nie jestem. Jestem raczej optymistką. Jestem łagodna i miła. Pomysłowa i sprytna. Często wesoła i towarzyska. Uwielbiam się bawić. Wtedy czuje się jak dziecko. Potrafię zachować jednak i powagę. Ale trudno to zrobić. Jestem rozmowna i czasami dowcipna. Często szaleje. Taka jestem. Często rozważna ale często też zdaża mi się nie przemyśleć decyzji. Łatwowierna jestem rzadko i zdarza mi się to gdy jestem przybita i smutna. Łatwo, bardzo łatwo mnie urazić. Jestem wrażliwa. Ale też uczciwa i czasami cierpliwa. Co jeszcze... Szczera, delikatna i energiczna. Zawsze pewna siebie. Moją wadą jest na pewno to, że jestem uparta. Bardzo jestem pracowita. Nienawidzę wojny. Tyle w niej bólu i smutku. Nie należę o odważnych. Odwaga jest u mnie rzadkością. Trudno mi też zachować zimną krew. Jestem lekką panikarą. Łatwo mnie wystraszyć, ale nie radzę, chyba, że chcesz, by była burza. Podsumowując... Na codzień wesoła, towarzyska i miła. Często pełna życia. W złych chwilach. Chwilach złych wspomnień lub smutnych zdarzeń teraźniejszości smutna, przybita i łatwowierna. Zawsze strachliwa i łatwa do wystraszenia. Miewam okresy gdy jestem smutna, przygnębiona. Oto cała ja.
  Pochodzenie: Japonia moja kochana ojczyzna.
  Partner: Niestety nie mam, ale chciałabym mieć tego, któremu powierzę moje serce.
  Moc: Władam mocą wody. Znam ją doskonale. Ona jest też częścią mnie. Mogę zmieniać się w wodę. Chcę się skryć to zmieniam się w zwykłą kałużę. Mogę zmieniać ciecze. Na przykład wodę w kwas. Potrafię chodzić po wodzie i pod nią oddychać. Tworzyć z niej różne rzeczy i wiele więcej. Mogę rozpętać burzę. Potrafię prawie wszystko co jest związane z wodą.
Historia: Czemu woda jest częścią mnie? Opowiem ci w mojej historii. 
Bo od Kryształu zależy moje życie...
Odbierzesz mi go, a ja umrę...
Ja umrę, a on straci swą moc...

Dzieciństwo miałam szczęśliwe. Zabawy z starszą siostrą itp. Byłam zwykłą wilczycą. Nie miałam jeszcze wtedy mocy. Wszystko się zmieniło gdy przybył tajemniczy osobnik. Byłam łatwowierna. Przekonał mnie bym pomogła mu szukać pewnej rzeczy. Kryształu Wody. Okazało się, że był on zły. Żeby zdobyć Kryształ musiał mieć niewinną istotę. W tym przypadku mnie. Aby wyjęła ona ten artefakt. Osoba, która dotykała magicznego przedmiotu jako pierwsza, zawsze musiała ginąć. Więc gdy tylko dałam mu Kryształ wyczarował iluzję i gdy ja się nią zajęłam, skoczył na mnie w celu zakończenia mego żywota. Gdy siostra z rodziną przybyli mi na pomoc było już za późno. Umierałam, a napastnik stał nademną z Kryształem Wody w łapach. Pokonali go i odebrali mu Kryształ. Wróg uciekł, nie próbowali go gonić. Nie wiedzieli jak mnie uratować. Rana była śmiertelną. Na ścianie była instrukcja jak ocalić kogoś Kryształem, ale napisana pismem runicznym. Siostra na szczęście znała starożytne runy, więc po kilku chwilach czytania wiedziała jak mnie ocalić. Umieściła Kryształ na mojej ranie na piersi. Rana zasklepiła się, ale Kryształ został w mojej piersi. Otworzyłam oczy i zobaczyłam przerażoną rodzinę. Nagle jaskinia zaczęła się walić. Mi i siostrze udało się uciec. Reszta zginęła. Wszystko działo się bardzo szybko, że się rozłączyłyśmy. Od tamtego czasu na mej piersi widoczny jest Kryształ. Znajduje się on na samym środku. A ja błądzę po świecie szukając Amaris.
  Lubi: Bawić się; spacerować; pomagać; pływać; czasem szaleć
  Nie lubi: Gdy ktoś ją obraża; stać w miejscu gdy ktoś ma kłopoty; zabijać; obrażać; kłamstwa; gdy niechcący wywołuje wichurę
  Boi się: krwi; wojny; iluzji;  tajemniczych miejsc; porywaczy; gdy ktoś znany czy nieznany wyskoczy na nią nagle; że ten kto ją prawie zabił wróci, by zakończyć jej życie i zabrać Kryształ; hipnozy; że będzie nielubiana, wyśmiewana;
  Rodzina: Nie żyje, ale gdzieś na świecie jest jeszcze jej starsza siostra Amaris.
 Ciekawostki: 
1) Dzięki Kryształowi posiadam moc wody.
2) Gdy używam mocy Kryształ Wody jarzy się jaskrawym i błękitnym  blaskiem. Im większa moc tym mocniej świeci.
3) Jedyną osobą mi bliską, która przeżyła jest moja starsza siostra- Amaris. Niestety nie wiem gdzie jest.
4) Często Kryształ jest zależny od moich uczuć. Mogę nie panować nad mocą gdy jestem bardzo przerażona. A raczej łatwo to osiągnąć gdy wie się czego się boję.Często wywołuje wtedy nieświadomie burze lub wichury i trudno jest mi je opanować.
5) Gdy używam mocy czuję się coraz słabiej. Kryształ odbiera ode mnie energię. Oczywiście już tak się wyćwiczyłam, że czary nie potrzebują zbyt wiele mojej energii. Chyba że te silniejsze lub gdy używam ich zbyt długo. Gdy się wykończę czarując mdleje i zasypiam. Budzę się gdy mam odpowiednio dużo siły. Najwięcej energii zabierają mi właśnie wywołane lękiem czary.
6) Zabić mnie oprócz śmiertelnych ran może wyczerpanie po zbyt wielkim używaniu czarów (ryzyko tego małe) lub odebranie mi Kryształu. Jest on moim jakby sercem. Wyrwiesz mi go z piersi, a ja zginę.
7) Jestem nieodporna na wszelkiego rodzaju iluzje i hipnozy. Są one mym koszmarem. Wtedy dają o sobie znak moja strachliwość i nieumiejętność zachowania zimnej krwi. Po prostu panikuje.

Bo nadzieję, że odnajdę siostrę miałam długo...
Teraz już prawie wygasła...
Zostało mi myśleć, że ona znajdzie mnie...
I znów będziemy razem...

Witam serdecznie :)

Derika/Avriel



Imię: Coś, czym każdy naznaczony jest od urodzenia. Ona posiada je dwa. Jedno - Derika. Została nazwana tak przez swoich rodziców w dniu narodzin. Drugie - Avriel. To imię nadała jej szamanka z dniem, w którym odkryła swoje moce. I tak już pozostało...

Przezwisko/Ksywka: Lubi, gdy mówi się na nią po prostu Avi. 
Wiek: Przeżyła już trzy wiosny.
Płeć: Chyba widać, że wilczyca, prawda? *uśmiechnęła się delikatnie* 
Charakter: Na pierwszy rzut oka zdaje się być nieśmiała i małomówna. Nie lubi wdawać się w niepotrzebne dyskusje i bójki. Woli przesiedzieć i przeczekać, niż sama wyrywać komuś futro. Rzadko nawiązuje z kimś przyjaźnie, a jeśli już to się stanie, jest to przyjaźń na całe życie. Gdy odważysz się na głębsze poznanie, okaże się naprawdę miła, a nawet zwariowana. Kocha robić innym psikusy, a potem sama się z tego śmiać. Lubi biegać, skakać, czasami pływać, wyć, polować, latać, śpiewać. Nie zawaha się odmówić udzielenia komuś pomocy. Odważna i honorowa.Często też uparta. Gdy sobie ubzdura jakiś pomysł, trudno jej od niego odciągnąć.
Historia: Urodziła się w niewielkiej Watasze, która rozwinęła swe korzenie w gęstych lasach. Jej dzieciństwo nie było łatwe. Od małego była wytykana za jej brak mocy magicznych. Urodziła się po prostu jako zwykły wilczek, w przeciwieństwie do swojego rodzeństwa, które moce odziedziczyło po rodzicach. Zawsze przesiadywała samotnie, wówczas gdy inne wilczki bawiły się razem ze sobą - ona była odmieńcem.
Któregoś dnia, mała wilczka postanowiła nocą wymknąć się z watahy, chcąc przeżyć niezwykłą przygodę i poznać świat. Biegnąc tak przez las, szczęśliwa i beztroska, napotkała na swojej drodze ludzi. Przerażona rozpoczęła paniczną ucieczkę, aby tylko nie dać złapać się w ręce dwunogów. Gdy myślała, że to już koniec, a za chwilę stanie się najgorsze, jasne światło pojawiło się znikąd i obroniło wilczkę, osłaniając ją błękitną tarczą. Wtedy usłyszała głos, który zapewniał, aby nie obawiała się już niczego. Od tej chwili ciemność nocy będzie ją ochraniać.
Magia: Jej magią jest noc, oraz elektryczność. Magia nocy pozwala tworzyć jej bariery, które zyskują na sile podczas pełni księżyca. Potrafi również oślepić kogoś na czas paru dni. Podczas pełni wzrasta również jej siła fizyczna. Magia elektryczność pozwala władać jej nad piorunami, oraz prądem, którym może kogoś "poczęstować".
Posiada również małe skrzydła, które mogą stać się większe, gdy będzie tego potrzebowała.



Przemiana tylko podczas pełni.