Szłam po lesie. Lekko wilgotna trawa uginała się od mojego ciężaru. Usiadłam na łące. Z lasu przybył basior z uśmiechem. To Hage. Znałam go już. Ale jego ogon...
-Cześć!
-Cześć.
Ucieliśmy sibie pogawędkę o ogonach.
-Mój jest lepszy!
-Ale mój może zmieniać kolor!
-A mój się wydłuża!
Wystrzeliłam ,, z ogona'' i niestety wylądowałam na Hagu.
--------------------------------
Wiem że krótkie, ale brak weny. Hage dokończysz?
czy mi się zdaje czy "Hage" się nie odmienia?
OdpowiedzUsuńRaczej się nie odmienia a co do opowiadania ja w ogóle jestem pod wrazeniem !!! Na przyklad ja nie umim tak krótko pisać XD
OdpowiedzUsuńMożna napisać Hage lub Hage'u ;)
UsuńWystarczy Hage. Bez żadnych apostrofów czy innych ozdobników. Moje imię we wszystkich przypadkach brzmi tak samo.
UsuńBrakuswwenus. Choroba zakaźna xD
OdpowiedzUsuńA tak narzekałaś...
UsuńNie zapomnij ze teraz ty piszesz As
OdpowiedzUsuńNie ja ino Kas ;P
UsuńNie rozumiem -_- Może ja dziwna jestem, ale nie kapuje o co chodzi... No nic! Demon Kastiel wkracza do akcji XD
OdpowiedzUsuńXD A potem Neil
OdpowiedzUsuńNie, tylko Nie Neil. To bd The End of World !!! (a tak wgl to i tak kiedyś z nim wygram w pokera !)
UsuńNo nie byla bym taka pewna XD
OdpowiedzUsuńXD
Usuń