Z samego rana, gdy inni jeszcze spali wymknęłam się z jaskini. Na moją głowę, dziennie jest tu za dużo hałasu. Za dużo dla mnie bynajmniej. Może im to pasuje?? Postanowiłam, więc spędzić jeden dzień samotnie w ciszy, sam na sam z uczuciami. Cicho zniknęłam w krzakach zostawiając za sobą śpiącą grupę. Kierowana instynktem mijałam drzewa i krzaki, aż stanęłam nad jakimś jeziorem. Rozejrzałam się i w oko wpadły mi.... Krokusy!! Podbiegłam do nich i uśmiechnęłam się. Wiosna!! Nareszcie przyszła. Oczywiście nie to, że nie lubię zimy też jest fajna. Śnieg, lodowiska, wszystko wygląda inaczej, ale po kilku miesiącach może się znudzić. Delikatnie łapą dotknęłam kwiatów, a po chwili je powąchałam. Minęła chwila od zachwycania się krokusami. Rozejrzałam się za innymi kwiatami, ale nic nie zauważyłam. Podeszłam, więc do tafli wody. Ciekawe co robi reszta, bo na pewno już wstali. Skoro ich nie słychać to albo śpią jeszcze albooo... Po prostu się zmęczyli dniami hałasu i szaleństwa. Może nawet nie zauważyli, że zniknęłam. Albo biegają po lesie i mnie szukają.. Raczej to pierwsze. Wzruszyłam ramionami i wbiłam wzrok w swoje wodne odbicie. Przez kilka godzin zabijałam nudę bawiąc się wodą. To tworzyłam w powietrzu wodne frędzle to znowu nurkowałam i obserwowałam co się dzieje pod powierzchnią. W końcu siadłam na brzegu i przypatrywałam się ponownie krokusom. Nagle usłyszałam szelest i trzask gałązki. Zerwałam się i skoczyłam na wodę. Wbiegłam na środek jeziora i rozejrzałam niespokojnie. Zaległa cisza, ale ja czułam, że ktoś mnie obserwuje. Może to ktoś od reszty... Nie gdyby to był ktoś z nich to już, by wyskoczył krzycząc. Nagle usłyszałam głos.
-Ren..- powiedział znajomy głos niepewnie, a ja wbiłam wzrok w rozchylające się krzaki....
Ren
Wiem opuściłam się w komentowaniu i pisaniu, no ale szkoła mnie dowala... Tu sprawdzian tam kartkówka.. Ledwo nadążam z czytaniem waszych notek, a co dopiero z komentowaniem ich... Dokończę ten wątek lada dzień, więc proszę go nie ruszać.. Wiem, że krótka notka i w ogóle beznadziejna, ale weny brak i lepsze to niż nic...
Ważne, że napisałaś :*
OdpowiedzUsuńNotka fajna :) Ciekawe, kim była postać, która się na samym końcu odezwała =o czekam na wyjaśnienia :D