Nastała, jakże znienawidzona przeze mnie, Wiosna. Śnieg stopniał, zrobiło się cieplej, zaczęły rosnąć kolorowe kwiatuszki, normalnie żyć nie umierać ! No chyba, że jest się mną... Ja wprost nienawidzę Wiosny, Lata i Jesieni. A Lata to już szczególnie ! Jest wtedy tak... Gorąco !!!
Leżałam teraz w chłodnej, ( jakże mile chłodnej) odnalezionej przeze mnie nie dawno jaskini w pobliżu nory Hage. Jeszcze nikomu o niej nie powiedziałam. Było to teraz jedyne miejsce, w którym mogłam odpocząć od reszty naszej zgrai i od panującego na zewnątrz (jak dla mnie) skwaru. Jaskinia ta była tak duża, a raczej długa, że nie zdążyłam jej całej zwiedzić. Wprawdzie mówiąc to nie za bardzo mi się chciało. Dlaczego ? Oczywiście nie czystego lenistwa, co to to nie ! Po prostu pomimo chłodu tu panującego nie mogłam przywołać choć odrobiny śniegu, który jest dla mnie jak dla ryby woda, więc jestem osłabiona.
Postanowiłam znów spróbować przywołać śnieg. Wstałam i zamknęłam oczy. Zaczęłam skupiać się na jednej myśli...
-ŚNIEG !!! ŚNIEG !!! ŚNIEG !!! ŚNIEG !!! ŚNIEG !!! ŚNIEG !!! ŚNIEG !!! ŚNIEG !!! ŚNIEG !!!
Uchyliłam jedną powiekę i... nic.
-Gdzie do jasnej cholery jest ten śnieg ! - krzyknęłam zdesperowana. Nagle usłyszałam ciche odchrząknięcie. Odwróciłam się w stronę wejścia do jaskini.
-Fel ?! Co ty tu robisz ?!- zapytałam wyraźnie zdziwiona tym, że mnie odnalazł. No bo przecież JAK ?! Nie mógł mnie śledzić ! Zawsze na to uważam. No... Oprócz dziś... Byłam już tak zdesperowana brakiem Zimy, że o tym zapomniała. Dlaczego Zima trwa tak krótko ?! Wyrwałam się z otępienia. Felix chyba już skończył swój wykład na temat tego jak on do cholery jasnej się tu znalazł.
-Halo ! Ziemia do Asi!- machał mi przed oczami łapą- Czy ty mnie w ogóle słuchasz ?
-Ja.. Po prostu.. Chcę Śniegu !!!
-Zorientowałem się gdy krzyknęłaś, pozwól że zacytuję : "Gdzie do jasnej cholery jest ten śnieg !"- zaśmiał się, a ja spiorunowałam go wzrokiem. Nagle (i wcale nie specjalnie. Naprawdę ! To wcale nie był sarkazm ! Nie planowałam tego ! Co nie zmienia faktu, że się ucieszyłam) na Fel'a runęła góra śniegu pojawiając się z nikąd.
--HA ! Udało się !- krzuknęłam zadowolona i rzuciłam się prosto w chłodny, a właściwie zimny śnieg zupełnie zapominając otym, że pod spodem znajduję się mój przyjaciel Fel.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Druga część jutro lub pojutrze. Jest ona już w moim zeszyciku napisana ale po pierwsze mam dość pisania na dziś, a po drugie nie chce wam kazać dłużej czekać ! Jednak musicie poczekać na część drugą bo to nie wyjaśnia tytułu Wariatkowo otwarte ;3
Fajna notka :-)
OdpowiedzUsuńNastępna będzie się zwać :
OdpowiedzUsuńJa się tak tarzać lubię, a wy mi nie pozwalacie, czyli Wariatkowo Otwarte 2/2
A ja juz znam druga czesc XD
OdpowiedzUsuńBo w szykole czytałaś ;3
UsuńKiedy dodasz II część?
OdpowiedzUsuńDziś lub jutro ;3
UsuńTermin przedłużam do jutro ponieważ dziś mnie caaaaały dzień w domu nie było =P
OdpowiedzUsuń