sobota, 15 lutego 2014

Tuli Tuli ogon

         Patrzyłam nadal zdziwiona na rozgrywkę Hage z Generałem E. Nie bałam się oczywiście jakiegoś ducha wiewiórki ale było to dla mnie nieprawdopodobne.
-Jakim cudem widzisz duchy ?- wydukałam w końcu.
-To taka moja magia- powiedział nie odrywając wzroku od szachownicy- A teraz nie przeszkadzaj bo gram i chcę się skupić.
-Pff- fuknęłam i wyszłam z jego nory- Co za pacan !- pobiegłam przed siebie i znalazłam dość duże, jeszcze niezamarznięte jeziorko. Położyłam łapę na tafli wody i zmroziłam całą jego powierzchnię po czym zaczęłam się ta ślizgać i śmiać.
-WooooHooooo- krzyczałam i śmiałam się. Nie było mnie chyba z 2 godziny i postanowiłam już wrócić choć niezbyt uśmiechało mi się spać w tej norze. Może położę się w zaspie ? Dzięki mojemu żywiołowi nie powinno nić mi się stać. Znalazłam dość dużą zaspę w okolicy domu Hagę i położyłam się na niej. Moje powieki stały się ciężkie a ja odpłynęłam w krainę Morfeusza.
Obudziły mnie czyjeś słowa. zaraz po tym ktoś szturchnął mnie w ramię.
-Hej ! Nisi ! Co ty robisz w tej zaspie ?!- tu był głos Ren.
-Co za idiotka śpi w zaspie ?- drwił Hage
-Weźcie się uspokójcie akurat mi na pewno nic nie bd, gorzej byłoby w lecie- wstałam- A ty Hage lepiej uważaj na słowa bo mam bardzo czujny słuch.
-Na pewno nic ci nie jest ? Przecież ty spałaś w zaspie w temperaturze z -15 stopni !- zapytała Avi
-Jak mówiłam nic mi nie jest- odparłam- A teraz wybaczcie ale jestem głodna i idę coś upolować. No chyba, że idziecie ze mną ?
- Właściwie to zgłodniałam- oznajmiła Avi.
- I ja- odpowiedziała Ren.
-Ja też coś przegryzę- burknął Hage, po czym dodał- Tylko nie włączaj tego motorka bo wilka na dragach nie dogonimy.
-Ja nie jestem na dragach- warknęłam i podbiegłam do niego gotowa w najlepszym wypadku wrzucić go w zaspę.
-No właśnie o tym mówię ! Który normalny wilk tak zapierdziela ?- zapytał złośliwie.
-Pff- fuknęłam- Który normalny duch widzi duchy ?
-Ale to jest moja magia !-za żalił się- A ty tak po dragach czy jakiejś innej mące biegasz- dodał z kpiącym uśmieszkiem.
-Takiś mądry ?! Dobra ! Sam tego chciałeś- wybuchłam. To nie mogło się skończyć na wrzuceniu w zaspę. O nie ! Za bardzo mnie wkurzył ! Wymyśliłam coś co zrekompensuje mi te uwagi. Mój kryształ zaczął jaskrawo świecić ale postarałam się go opanować. W końcu nie chciała go zabić. Zrobię coś znacznie gorszego. Przyzwałam wielką ilość śniegu i zasypałam całego basiora prócz ogona.
-Macie szansę dotknąć jego ogon. Tylko się pospiesz bo zaraz się odkopie- Zwróciłam się do wader. Nie trzeba było im dwa razy  mówić. Od razu wtuliły się w puszysty ogon Hage. Ta chwila nie trwała jednak długo bo wkurzony do granic możliwości Hage odkopał się ze śniegu.
-Więcej ze mną nie zadzieraj- powiedziałam do niego kpiącym tonem po czym odeszłam dumnym krokiem lekko pomachując moimi 3 ogonami.

-------------------------------------------

Ha Ha Ha ! Masz za swoje Hage ! Ciekawe co ty na to powiesz =p

5 komentarzy:

  1. ^^ Jako, że nie mam bladego pojęcia, z którego młyna bierzesz tą mąkę, a Hiszpańska Inkwizycja, której nikt się nie spodziewał, nie oświeciła mnie w tej materii, rzucam hasło: OKOŃ

    OdpowiedzUsuń
  2. Aha... To nie dragi tylko kryształ od szamana =p

    OdpowiedzUsuń